Czerwiec 2020

Jak zmieni się rynek nieruchomości po pandemii koronawirusa?

COVID-19 zmienia oblicze wielu gałęzi gospodarki, naszych wyborów konsumenckich, a także, codziennego życia. Wpływ pandemii na rynek nieruchomości  jest w dalszym ciągu ewaluowany, jednak już teraz wiadomo, że po początkowym zamrożeniu, ceny nie spadły, a deweloperzy dalej budują, choć nastąpiło małe spowolnienie.

Jeśli spojrzymy na Warszawę, czyli na najważniejszy rynek w kraju gdzie deweloperzy sprzedają co czwarte mieszkanie w Polsce, widać że względem IV kwartału 2019 roku, ilość oferowanych na rynku pierwotnym mieszkań spadła o 3000. Wyraźne spadki nastąpiły na Bemowie czy Pradze Północ, natomiast zdecydowanie wzrosła podaż nowych mieszkań na Bielanach czy w Rembertowie. Ciekawostką jest fakt, że przy 6% spadku podaży, nastąpił jednoczesny wzrost popytu i to o 11%!

Jak widać, koronawirus nie przestraszył kupujących i tendencja zwyżkowa dalej się utrzymuje.

Czy zmieniły się zatem średnie ceny za metr kwadratowy?

W większości polskich miast ceny utrzymują się na stałym poziomie, a w wielu miejscowościach nawet lekko rosną. W całej Warszawie metr kwadratowy zdrożał średnio z 9766 zł. w IV kwartale 2019 do 10 168 w I kwartale 2020 roku.

Ceny w Krakowie zdrożały o 1,11% od stycznia, a należy pamiętać, że większość z nas pozostawała w domach i aktywność gospodarcza była bardzo spowolniona. Na rodzimym częstochowskim rynku, ceny utrzymują się na niemalże identycznym poziomie jak przed pandemią i na razie nie widać zwiastunów ich spadku.

Niektórzy eksperci twierdzą, że przez tę stałość cenową, spodziewać się należy raczej kupna mieszkań na cele inwestycyjne, a nie służące zaspokajaniu potrzeb lokalowych wśród kupujących.

Średnie ceny mieszkań w województwach w marcu i kwietniu 2020 r.

Województwo Średnia cena mieszkania w marcu 2020 r. Średnia cena mieszkania w kwietniu 2020 r. Zmiana % m/m
dolnośląskie 437 600 zł 446 200 zł 2%
kujawsko-pomorskie 339 800 zł 340 100 zł 0%
lubelskie 397 600 zł 401 800 zł 1%
lubuskie 277 000 zł 271 800 zł -2%
łódzkie 343 200 zł 342 300 zł 0%
małopolskie 624 600 zł 631 000 zł 1%
mazowieckie 795 400 zł 788 400 zł -1%
opolskie 250 900 zł 253 300 zł 1%
podkarpackie 353 400 zł 353 700 zł 0%
podlaskie 327 300 zł 326 700 zł 0%
pomorskie 638 500 zł 635 100 zł -1%
śląskie 285 100 zł 288 200 zł 1%
świętokrzyskie 358 300 zł 365 200 zł 2%
warmińsko-mazurskie 306 400 zł 306 600 zł 0%
wielkopolskie 414 900 zł 406 300 zł -2%
zachodniopomorskie 391 700 zł 390 400 zł 0%

Źródło: Dane z serwisu www.gratka.pl, ceny ofertowe mieszkań na sprzedaż , marzec-kwiecień 2020.

W tej chwili nastroje gospodarcze skłaniają kupujących do śledzenia cenowych trendów i ewentualnych korzyści wynikające z ich spadku. Jak dotąd, wyraźnych sygnałów tego typu, jednak na rynku nie widać.  

Klienci, którzy zakupili nieruchomości przed wybuchem pandemii, nie wycofywali się z transakcji, a stagnacja była raczej spowodowana poczuciem niepewności i oczekiwaniem na rozwój wydarzeń oraz znoszenie kolejnych obostrzeń.

Zmieniły się za to preferencje zakupowe. Wielu kupujących poszukuje domów jednorodzinnych, czy mieszkań na parterze z ogródkiem lub dużymi balkonami. Z danych serwisu Gratka.pl wynika, że przed pandemią domów poszukiwało 31% kupujących, a w Maju 2020 takich klientów jest już 44%.

Kolejnym widocznym następstwem aktualnej sytuacji jest nasze ostrożne podejście do zakupu nowych mieszkań czy domów. Nieruchomości są nadal poszukiwane, a chęc zakupu odkładana na późniejszy termin. Dlatego, jak wynika z danych Biura Informacji Kredytowej(tabelka poniżej), liczba wniosków na kredyty mieszkaniowe spadła tylko nieznacznie, natomiast ilość kredytów konsumpcyjnych jest zdecydowanie mniejsza.

Nieruchomości są– jak zawsze – bezpieczną i stabilną formą inwestowania.